HURAGAN - WARMIA 1:0

aktualizacja: 2012-11-04 10:03:05     nr wiadomości: 18550     przeczytano: 9250     Ilość komentarzy komentarze: 0

Nie udało się naszym piłkarzom przełamać niemocy w meczach z HURAGANEM Morąg. Ta drużyna ma prawdziwy patent na WARMIĘ. W poprzedzających sobotni mecz ośmiu spotkaniach obu zespołów grajewianie tylko jeden raz grajewianie pokonali morążan (w sezonie 2009/2010). Co więcej, od trzech meczów WARMIA nie dała rady strzelić im bramki. Ten bilans nie napawał optymizmem przed sobotnim meczem z HURAGANEM. Gospodarze po niedawnych niepowodzeniach wyszli na boisko z mocnym nastawieniem na odniesienie zwycięstwa. Od początku spotkania zarysowała się przewaga HURAGANU, ale nasi piłkarze skutecznie się bronili. W końcówce pierwszej części meczu do głosu doszła WARMIA, która za sprawą dobrze grającego Piotra Chylińskiego stworzyła dwie dobre okazje do zdobycia bramki. Niestety, pierwszej z nich nie wykorzystał Strzeliński a drugiej sam Chyliński, którego strzał trafił w słupek bramki Przemysława Matłoki.

Wydawało się, że w drugiej połowie nasi piłkarze pójdą za ciosem i będą kontynuowali udaną końcówkę pierwszej odsłony meczu. Nic z tego nie wyszło. Po przerwie mecz zrobił się nudny, ciekawych akcji było jak na lekarstwo a oba zespoły potwierdziły, że są w tym sezonie w słabej dyspozycji. Przykro było patrzeć na poczynania niektórych zawodników naszej drużyny. HURAGAN nie grał lepiej, ale piłkarze gospodarzy wykorzystali prezent naszych obrońców, którzy w 74 minucie po serii fatalnych zagrań sami stworzyli doskonałą sytuację dla HURAGANU, którą wykorzystał niedługo wcześniej wprowadzony Rafał Gagat.  Zaledwie trzy minuty po utracie bramki w znakomitej sytuacji do osiągnięcia wyrównania był Paweł Górski, który jednak strzelił ponad poprzeczką. To było wszystko, na co było stać nasz zespół w tym meczu. Na pewno zwycięstwo nad HURAGANEM było w zasięgu naszych piłkarzy, ale popełniając tak koszmarne błędy jak ten skutkujący utratą gola trudno jest osiągnąć zwycięstwo.

Mecz w Morągu zakończył rundę jesienną. Rundę – nie ma co ukrywać – fatalną w wykonaniu naszych piłkarzy. 18 punktów w 15 meczach to nie jest bilans, którym można się chwalić. Zwłaszcza, że staraniem Zarządu Klubu skład zespołu pozostał praktycznie niezmieniony wobec tego z rundy wiosennej, kiedy drużyna grała znacznie lepiej. Kontuzje, kartki nie mogą tłumaczyć wszystkiego – źle grali ci piłkarze, na których liczyliśmy najbardziej. Na dłuższe podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, ale wytłumaczenie przyczyn kryzysu i szybkie z niego wyjście to główne zadania dla nowego Zarządu Klubu, który powinien zostać utworzony w czwartek 8 listopada. Powinien, ale czy zostanie???  To się okaże w czwartek wieczorem.

Tymczasem zgodnie z decyzją prowadzącego w tym sezonie rozgrywki III ligi Podlaskiego Związku Piłki Nożnej w Białymstoku w tym roku zostaną rozegrane awansem dwie kolejki rundy rewanżowej. Nasi piłkarze będą więc mieli okazję zrehabilitować się choć częściowo za złe wyniki z rundy jesiennej, by tym samym zatrzeć kiepski obraz swojej gry jesienią. Za tydzień w niedzielę 11 listopada WARMIA zagra w Kętrzynie z GRANICĄ.

Serdecznie dziękujemy następującym osobom za sfinansowanie wyjazdu piłkarzy do Morąga:

- Panu Jarosławowi Gaweckiemu (Firma JAREX)

- Panu Wojciechowi Gładkowskiemu (Firma TOREL G&H)

- Pani Dorocie Kulikowskiej (Firma UNIROL)

- Panu Bogdanowi Karwowskiemu (BG SERWIS)

- Panu Zbigniewowi Łagunie (Masarnia ZAGŁOBA)

- Panu Markowi Wojciechowskiemu (Firma BOMAR)

- Panu Erykowi Wójcickiemu (Apteka BLISKA)

- Panu Stanisławowi Wójcickiemu (Usługi Transportowe)

- Panu Januszowi Baryckiemu (BARYCKI – TEAM)

- Panu Franciszkowi Chwiećko (Usługi Kamieniarskie)

- Panu Jerzemu Górniakowi (MEGA – WAT)

- Panu Zdzisławowi Kuczyńskiemu (Biuro Rachunkowe)

- Panu Dariuszowi Latarowskiemu

- Panu Januszowi Łagunie (P.H.U. CENTRUM)

- Panu Januszowi Modzelewskiemu (Serwis Ogumienia)

- Panu Andrzejowi Obryckiemu (Firma A.O.SPECTRUM)

- Panu Marcinowi Wróblewskiemu (Firma GERMAR)

 

Stadion Miejski w Morągu, 03.11.2012

HURAGAN Morąg - WARMIA Grajewo 1:0 (0:0)

1:0 Rafał Gagat 74'

HURAGAN: 1. Matłoka - 16. Ł.Galik (70. 9. Mędrzycki), 19. Rytlewski, 3. A.Naczas (Kpt), 5. G.Naczas - 14. Adamski (70' 2. Machiński), 11. Przybylski, 6. Czorniej (70' 15. Gagat), 20. P.Galik - 10. Płoszczuk, 8. Kierstan (61' 7. Błażewicz)

REZERWA: 12. Marszałek - 2. Machiński, 15. Gagat, 7. Błażewicz, 9. Mędrzycki

WARMIA: 1. Gieniusz - 5. Randzio, 18. Naliwajko, 3. Domurat, 10. Kowalko - 9. Strzeliński, 8. M.Tuzinowski (46' 11. Górski), 7. Arciszewski (Kpt), 15. Kosiński - 16. Milczarek (20.Krukowski), 6. Chyliński (65' 19. Wierzbicki)

REZERWA: 33. Jegliński - 21. Mikucki, 19. Wierzbicki, 13. Baczewski, 11. Górski, 2. Gutowski, 20. Krukowski

Sędzia: Dariusz Rudziński (W.-M.Z.P.N.)

Żółte kartki: A. Naczas, Płoszczuk (HURAGAN), Geniusz (WARMIA)

Widzów: 50

 

Zapis relacji LIVE ze strony http://warmiagrajewo.webuda.com

1' Rozpoczyna WARMIA

4' Pierwsze minuty - lekka przewaga gospodarzy, lecz nic z tego nie wynika

5' Dobra akcja WARMII - Chyliński podaje z lewej strony w pole karne, ale Kamil Randzio nie zdążył do piłki

6' Z prawej strony boiska dośrodkowuje Łukasz Galik, piłka... zeszła mu z nogi i niespodziewanie poszybowała w stronę naszej bramki. Na szczęście Gieniusz nie dał się zaskoczyć i wybił piłkę ponad poprzeczkę

7' Pierwszy rzut rożny dla HURAGANU, ale bez większego zagrożenia pod naszą bramką

13' Drugi rzut rożny dla gospodarzy - po strzale Płoszczuka piłka odbija się od któregoś z naszych obrońców

13' Bez zagrożenia pod naszą bramką po dośrodkowaniu

15' Trzeci rzut rożny dla morążan i znów szybko piłka wraca do naszych piłkarzy

25' Ostatnie 10 minut to okres wyrównanej gry bez sytuacji podbramkowych

31' Z 30 metrów na bramkę Gieniusza strzela Kierstan, ale piłka mija bramkę

37' Dobra akcja WARMII - piłka trafia na prawą stronę boiska do Kamila Randzio, ale nasz zawodnik źle dośrodkowuje i opuszcza ona boisko

40' Z lewej strony boiska zaatakował Chyliński, który ograł dwóch obrońców gospodarzy i wyłożył piłkę na 16 metr do Strzelińskiego, który w dobrej sytuacji przestrzelił

42' Znów dobra akcja Chylińskiego, który wpadł w pole karne HURAGANU i mocno strzelił na bramkę, lecz piłka otarła się o słupek i wyszła poza boisko

45' Sędzia kończy pierwszą część meczu - do przerwy w Morągu bezbramkowy remis

Po przerwie w naszym zespole nastąpią zmiany - za Mateusza Tuzinowskiego i Mariusza Milczarka na boisko wejdą Paweł Górski i Krzysztof Krukowski

46' Drugą połowę rozpoczyna HURAGAN

51' Za brutalny faul na naszym zawodniku żółtą kartkę otrzymuje kapitan HURAGANU Artur Naczas
55' Rzut rożny dla WARMII, a po dośrodkowaniu kolejny
56' Drugie dośrodkowanie nie jest już udane i szybko tracimy piłkę

61' Zmiana w HURAGANIE - za Kierstana wszedł na boisko Jakub Błażewicz

63' Za symulowanie faulu w naszym polu karnym żółtą kartkę otrzymał Płoszczuk

65' Zmiana w naszym zespole - na boisko wchodzi Wierzbicki, który zastąpił Chylińskiego

70' Aż potrójna zmiana w HURAGANIE - na boisku pojawiają się Gagat, Mędrzycki oraz grający trener gospodarzy Machiński

74' Fatalne zachowanie w naszym polu karnym naszej defensywy. Błąd za błędem po których piłka trafiła do Gagata a ten pewnym strzałem pokonał zasłoniętego Gieniusza i WARMIA przegrywa w Morągu 0:1. :(

75' Żółta kartka dla Gieniusza, który po prostu brutalnie... opieprzył naszych obrońców

77' W znakomitej sytuacji znalazł się Paweł Górski, który otrzymał dokładne podanie z lewej strony boiska lecz strzelił ponad poprzeczką bramki Matłoki

86' Rzut rożny dla HURAGANU, ale nasi piłkarze szybko przejmują piłkę

89' Tym razem rzut rożny dla WARMII - to chyba będzie ostatnia okazja w tym meczu

89' Po dośrodkowaniu szybko tracimy piłkę

90' Sędzia doliczył 2 minuty do regulaminowego czasu gry

90' + 2' Koniec meczu. Przegrywamy w Morągu a zwycięską bramkę dla gospodarzy praktycznie strzelamy sobie sami. :(

Autor: Janusz Szumowski
http://kswarmiagrajewo.org
http://www.facebook.com/warmia


Jagiellonia Białystok zremisowała z Widzewem Łódź 2:2. Obie bramki dla białostoczan w pierwszej połowie zdobył Nika Dzalamidze, Widzew odpowiedział dwoma celnymi trafieniami w drugiej połowie. Dokładnie w 70. minucie Jakuba Słowika pokonał Mariusz Rybicki i w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Mariusz Stępiński. Kolejny mecz Jagiellonia zagra w najbliższą sobotę (10.11) z Legią Warszawa. Spotkanie na stadionie przy Łazienkowskiej rozpocznie się o 18:00.


Kulturalny i sportowy doping, bezpieczna i rodzinna atmosfera, więcej dzieci na trybunach i mniej policjantów - tak było na wczorajszym meczu rozegranym na Stadionie Miejskim w Białymstoku. Policjanci nie musieli interweniować.

Wczoraj na Stadionie Miejskim w Białymstoku rozegrany został kolejny mecz piłki nożnej w ramach rozgrywek Ekstraklasy pomiędzy drużynami Jagiellonii Białystok i Widzewa Łódź. Podobnie, jak w przypadku ostatnich rozegranych na tym stadionie spotkań, również i tym razem dzięki dobrej pracy służb porządkowych i właściwej postawie kibiców interwencja Policji nie była potrzebna. Przez cały czas trwania meczu na boisku panował duch sportowej rywalizacji, a zawodników wspierał dochodzący z trybun kulturalny doping. Na wczorajszym meczu więcej niż zwykle było też dzieci przyprowadzonych na stadion przez swoich rodziców. Zarówno w trakcie meczu, jak i bezpośrednio po jego zakończeniu policjanci, których i tym razem na stadionie było znacznie mniej, nie odnotowali przypadków łamania prawa. Natomiast tuż przed rozpoczęciem spotkania pracownicy służby porządkowej organizatora ujęli 30-letniego kibica drużyny gości, który nie mając ważnego biletu wdarł się na teren stadionu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był pijany. Miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany w policyjnym areszcie. -
www.podlaska.policja.gov.pl

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.