Takie są zarządzenia nowej reformy oświaty ogłoszonej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej (więcej info na stronie MENu)...to nie wymysł dyrektora szkoły...
Chyba jakieś przekłamanie to jest. Owszem, można realizować cześc godzin wf w innych niż lekcyjne formach, w tym na zajęciach tego typu- ale wówczas uczeń dokonuje wyboru takich zajęć z oferty przedstawionej przez szkołę.
To jest zwykła lekcja. Każdy ma obowiązek na to chodzić, a pora tych zajęć się zmieni z czasem bo sala jest chwilowo remontowana i zamiast kickboxingu będzie aerobik.
nieżartujcie z rodzica ja p[opieram jego zdanie i uważam że to rodzic ma prawo a nie tylko obowiązki i trzeba się z tym zdaniem liczyc.A szkoła niepowinna wymuszac.Tak jest z filcharmonią w młodszych klasach,naciaga się rodziców jak tylko mozna
Droga Bożeno, pewnie sama wychowałaś się na utworach zespołów discopolowych. Nie żałuj swemu dziecku korzystania z takich obrodziejstw jak filharmonia bo
•muzyka stymuluje rozwój mózgu i układu nerwowego (pomaga w nauce języków obcych, rozwija pamięć i poczucie przestrzeni, ułatwia naukę czytania i pisania)
•poprawia koncentrację
•rozwija kreatywność
•niweluje napięcie mięśniowe
•poprawia koordynację ruchową
•uczy porównywania, analizy i syntezy, abstrakcji
•uwrażliwia, budzi potrzebę estetyki
Nie trzeba od razu zapisywać dziecka do szkoły muzycznej czy na specjalne zajęcia, aby budzić jego wrażliwość muzyczną. Fachowcy twierdzą, że warto codziennie słuchać muzyki poważnej, a zwłaszcza barokowej (Vivaldiego, Telemanna, Bacha). Mózg jest doskonale stymulowany, kiedy malec słucha Mozarta czy chorału gregoriańskiego. W niektórych miastach organizowane są specjalne koncerty dla maluchów, które przyjeżdżają z rodzicami do filharmonii, aby słuchać na żywo muzyki klasycznej.
melomanie;moje dziecko gra na różnych instrumentach muzycznych i śpiewa super,choc jest już dorosłe i nie chodziło na żadne filcharmonie.pamięc ma tez doskonało a skoro masz takie zdanie to twoje pewnie jest geniuszem i ma wszystko i języki i matematyke w jednym paluszku.
Do meloman, filharmonia w szkole z ta prawdziwą wspólną ma tylko nazwę. Niczemu nie służy, pamiętam to na swoim przykladzie. Lepiej za te pieniądze które dzieci placą przez cały rok wybrać się raz do bialegostoku na prawdziwą filharmonię
szanowny MELOMANIE dzieciom w klasach wciskają taką muzykę jak barokową,czy jakieś chorały, dlatego chyba że nikt tego nie słucha, takiś meloman, to sam słuchaj tego, a nie dzieciom wciskają muzykę takich jak Ty.niech dzieci lepiej zadecudują i ich rodzice czy chcę na to chodzić, a nie NA PRZYMUS.a co jeszcze do Twojej odpowiedzi do Bożeny,to niemów że Ty nie wychowałeś się na muzyce disco-polo.disco-polo rządzi;)dzieci na pewno woleli by tą muzykę niż twoje MOZARTY.
dziękuj dyrektorowi, że dzieciak będzie trenować za darmo i byle gówniarz nie spuści mu lania, będzie umiał sam się obronić:)
Kickboxing to jest bardzo dobry krok ze strony dyrektora ;)
dp ''Rodzic'' to będziesz chodziła po dziecko
Takie są zarządzenia nowej reformy oświaty ogłoszonej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej (więcej info na stronie MENu)...to nie wymysł dyrektora szkoły...
O A tak w ogóle to kto pomyślał o dojeżdżających ?? Przecież oni nie mogą się spóźnić na autobus bo potem nie dojadą do domu ..
Chyba jakieś przekłamanie to jest. Owszem, można realizować cześc godzin wf w innych niż lekcyjne formach, w tym na zajęciach tego typu- ale wówczas uczeń dokonuje wyboru takich zajęć z oferty przedstawionej przez szkołę.
To jest zwykła lekcja. Każdy ma obowiązek na to chodzić, a pora tych zajęć się zmieni z czasem bo sala jest chwilowo remontowana i zamiast kickboxingu będzie aerobik.
do ,,poinformowany,,reforma nie narzuca tylko daje wybór zajęć fakultatywnych
nieżartujcie z rodzica ja p[opieram jego zdanie i uważam że to rodzic ma prawo a nie tylko obowiązki i trzeba się z tym zdaniem liczyc.A szkoła niepowinna wymuszac.Tak jest z filcharmonią w młodszych klasach,naciaga się rodziców jak tylko mozna
dobry krok - ale jak jest dobrowolny! z przymusu jeszcze nigdy nic dobrego nie wyniknęło
Droga Bożeno, pewnie sama wychowałaś się na utworach zespołów discopolowych. Nie żałuj swemu dziecku korzystania z takich obrodziejstw jak filharmonia bo
•muzyka stymuluje rozwój mózgu i układu nerwowego (pomaga w nauce języków obcych, rozwija pamięć i poczucie przestrzeni, ułatwia naukę czytania i pisania)
•poprawia koncentrację
•rozwija kreatywność
•niweluje napięcie mięśniowe
•poprawia koordynację ruchową
•uczy porównywania, analizy i syntezy, abstrakcji
•uwrażliwia, budzi potrzebę estetyki
Nie trzeba od razu zapisywać dziecka do szkoły muzycznej czy na specjalne zajęcia, aby budzić jego wrażliwość muzyczną. Fachowcy twierdzą, że warto codziennie słuchać muzyki poważnej, a zwłaszcza barokowej (Vivaldiego, Telemanna, Bacha). Mózg jest doskonale stymulowany, kiedy malec słucha Mozarta czy chorału gregoriańskiego. W niektórych miastach organizowane są specjalne koncerty dla maluchów, które przyjeżdżają z rodzicami do filharmonii, aby słuchać na żywo muzyki klasycznej.
Dziewczynki też? To absurd..Uczą agresji w szkołach.
melomanie;moje dziecko gra na różnych instrumentach muzycznych i śpiewa super,choc jest już dorosłe i nie chodziło na żadne filcharmonie.pamięc ma tez doskonało a skoro masz takie zdanie to twoje pewnie jest geniuszem i ma wszystko i języki i matematyke w jednym paluszku.
Pomysł niezły, ale to nie może być obowiązkowe, każdy ma prawo wyboru.
a co masz do muzyki Disco Polo melomanie?Przecież bez tej muzyki żadne wesele się nie odbędzie a może ty przy hip hopie bawisz się co Smieszny jestes
melomanie ty sie obudz
Do meloman, filharmonia w szkole z ta prawdziwą wspólną ma tylko nazwę. Niczemu nie służy, pamiętam to na swoim przykladzie. Lepiej za te pieniądze które dzieci placą przez cały rok wybrać się raz do bialegostoku na prawdziwą filharmonię
szanowny MELOMANIE dzieciom w klasach wciskają taką muzykę jak barokową,czy jakieś chorały, dlatego chyba że nikt tego nie słucha, takiś meloman, to sam słuchaj tego, a nie dzieciom wciskają muzykę takich jak Ty.niech dzieci lepiej zadecudują i ich rodzice czy chcę na to chodzić, a nie NA PRZYMUS.a co jeszcze do Twojej odpowiedzi do Bożeny,to niemów że Ty nie wychowałeś się na muzyce disco-polo.disco-polo rządzi;)dzieci na pewno woleli by tą muzykę niż twoje MOZARTY.
wstyd melomanie